Blog > Komentarze do wpisu
Japonifil czeka na rozwoj sytuacji...i na wiosne tez.

Dwa ostatnie dni to jakis koszmar...

K zerwal stosunki dyplomatyczne z moja skromna osoba....strasznie mi smutno i zle, ale nic nie moge poradzic...

Trzeba myslec o sobie...i czekac na rozwoj wydarzen.

Sytuacja jest nadal mocno niepwena...nie wiem jak sie skonczy ten koszmar z dymiacymi reaktorami...

Znajomy japonski, ktory zna sie na rzezcy jest bardziej niz zaniepokojony...mowi ze wedlug niego niewiele da sie juz zrobic.

Takie stwierdzenie nie brzmi dobrze, zdecydowanie nie brzmi.

Smutno mi teraz, ale otaczaja mnie tacy dobrzy ludzie, prawdziwi japonscy przyjaciele sla slowa otuchy...kochani ludzie.

Dostaje rozne typy chirashi zushi- takiego sushi, ktore nie jest podzielone na male porcyjki ale jest serwowane w miseczce, z ryzem jako baza i wszystkimi pysznosciami na tymze ryzu.

Chirashi jest tak samo dobre jak to co normalnie uznaje za sushi obcokrajowiec.

Przynajmniej pojesc moge przednio- pyszne te chirashi.

Na Hokkaido nadal super zima, mnostwo sniegu i mrozno.

A ja tak czekam na wiosne...czekam i czekam...

w miedzyczasie ...czas szukac mozliwosci, pomimo trudnosci- oto rym czestochowski na koniec.

 

piątek, 18 marca 2011, kbutryn-net

Best 100 Japan