|
Blog > Komentarze do wpisu
Asahikawa i Sapporo.
Asahikawa i Sapporo to dwa najwiekse miasta Hokkaido. Asahikawa i Sapporo maja lotniska, krajowe i miedzynarodowe (to w Sapporo). Jest wiec latwo tam doleciec z Honshu. Oba miasta sa duze, ludne i w sumie przyjemne. Ale ja, nie wiedziec czemu, nie przepadam za sapporo. Wole Asahikawa, mniejsze i jakies...milsze. W ogole Hokkaido sparwia na mnie wrazenie raczej japonskiej kolonii niz samej Japonii. Juz pare razy o tym pisalam... Jest tam duzo przestrzeni, lasow, gor, pol i lak...mleko z Hokkaido jest przepyszne, podobnie jak owoce i warzywa, swietne ryby i owoce morza. No i to czyste powietrze...ale... ...jest tam tez super zimno...za zimno jak dla mnie... I atmosfera jest inna niz na pozistalych wyspach...czuje sie innego ducha...ducha ludu Ainu? Asahikawa moze za jakis czas stac sie moim nowym domem...jak wszystko dobrze pojdzie. I oby poszlo!!! Japonczycy mowia ze Sapporo jest jak male Tokyo. Nawet maja miniature tokijskiej wiezy telewizyjnej- tej starej nie wlasnie ukonczonej, super wysokiej. Zabawnie wyglada taka mini Sapporo Tower. Sapporo jest ludne i ladnie polozone. Nie wiem wiec czemu go nie lubie. Asahikawa jest polozona na rownienie..plasko tam, ale z daleka widac panorame pieknych gor. Ludzie sa mili w Asahikawa i jest tam tez fajny dworzec kolejowy, lotnisko ma dobrze zorganizowany transport z miastem...regularnie jezdza autobusy, spod dworca kolejowego...latwo trafic i niedrogo...przjazd na lotnisko 570 jenow. Asahikawa zrobila na mnie mile wrazenie chocby tym, ze nie ma tam wielu cudzoziemcow, a tubylcy nie patrza na czlowieka jak na dziwo natury. To milo. I zjadlam w asahikawa pyszny obiad skaldajacy sie z kulek ryzowych onigiri...chyba najlepszych jakie zdarzylo mi sie jesc. Onigiri w umeboshi, marynowana sliwka duza jak nie wiem...pycha! Japonska ume to w sumie nie jest sliwka...to raczej roczaj moerli? Mniejsza o biologie- dobre toto! Asahikawa to moej okno na Tokyo...i sa tam sklepy firm ktore lubie...wiec jesli tam kiedyz zamieszkam to nie bede narzekac...no, moze na zimno. Ja jestem wprawdzie z polnocy ale lubie slonce i cieple dni, nawet upalne...takie jak w Tokyo. Brakuje mi Tokyo... tesknie, cholera.............................................. piątek, 27 maja 2011, kbutryn-net
Komentarze
brahdelt
2011/07/27 23:02:03
Widzę, że dawno Cię tutaj nie było, ale chciałam tylko napisać, że przeczytałam cały Twój blog od początku i chwilami czułam się, jakbym czytała moje własne przemyślenia na temat Japonii. (pomijając takie detale, jak: byłam tam tylko raz, nie mam tam przyjaciół, i jeszcze kilka innych drobiazgów *^v^*). Tak samo czuję, że to Japonia jest moim miejscem na ziemi i bardzo za nią tęsknię. Życzę Ci, żebyś szybko tam wróciła! ~^^~
|
|