Blog > Komentarze do wpisu
Powrot Japonofila marnotrawnego.

No i jestem tu...w tzw. kraju rodzinnym. Wcale mi sie nie chcialo ale musialam... Pobyt w Japonii, pelen burzliwych wydarzen, trzesien ziemi i promieniowania sie skonczyl...na czas jakis zostaje tu....o rany..............

Zderzenie czolowe z polska rzeczywistoscia jest przykre. Juz zapomnialam o paniach w biurach co to przy kawusi i z kwasnymi minami niechetnie obsluguja petentow, o cenach jak z kosmosu za towary takie sobie etc etc...

Ale musze zalatwiac wize i musze tu byc czas jakis.

Wiec pewnie trzeba mi bedzie memuary pisac o Japonii...zeby poprawic sobie humor a czytelnikom- o ile jacys zostali- przkazac jakies informacje o moim ukochanym kraju.

:) ja biedny Japonofil...znowu tesknie, jak w Londynie...ale tu nie mam juz japonskich sklepow jak w Londynie wiec trzeba mi teraz jesc galarete z nozek i takie tam...jaki szok dla zoladka.

Ale ja lubie galarete...a co...dobra na stawy podobno

No dobrze...to od nastepnego wpisu...tylko o Japonii.

środa, 25 maja 2011, kbutryn-net

Komentarze
2011/07/31 15:07:23
Dziwaczny styl pisania. Męczący i nie zgrabny, co pewnie można usprawiedliwić wzorową, jak mniemam, znajomością Japońskiego. Aczkolwiek nowych wpisów - brak. Dlaczego?
-
2012/04/11 15:18:50
skoro tak niezgrabnie i nieciekawie to nowe wpisy i tak sa malo wazne...ja to nie Virginia Woolf i pisze jak pisze...kto nie chce niech nie czyta
Best 100 Japan