| < Grudzień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
Zakładki:
Blogi o Japonii
Serwis Doradczy
Studiowac, uczyc sie
Tagi
Best 100 Japan
czwartek, 01 sierpnia 2013
Japońskie słowo na dziś - furusato

Słowo na dziś fo FURUSATO- ふるさと

Furusato oznacza miejsce z którego pochodzisz, twoje rodzinne miasto i miejsce narodzin. To miejsce, które sprawiło, że jesteś tym kim jesteś dzisiaj, jest to miejsce, gdzie można wrócić, aby odwiedzić krewnych i okazać szacunek  przodkom.

Możesz mieć drugie Furusato, miejsce, gdzie twoje serce czuje się w domu, któremu możesz dać tyle ile ono daje Tobie.

10:57, kbutryn-net
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 28 lipca 2013
Ikigai- japońskie słowo na dziś.

Ikigai (生きがい) to jest to, dla czego warto żyć, ikigai to pasją i cel życia. Znaleźliście już swoje ikigai, jeszcze nie? Jest to radość znaleźć w życiu swoją pasję, czy to twoja praca, wolontariat, rodzina lub przyjacióle. To jest to, co staramy się osiągnąć w życiu, które zostało nam dane.

Ja mam swoje ikigai :)

20:52, kbutryn-net
Link Komentarze (1) »
czwartek, 25 lipca 2013
Najcińsze na świecie układy scalone "made in Japan"

Naukowcy opracowali najcieńszy na świecie elektroniczny arkusz układów scalonych.

Takie super cienkie arkusze mogą być wykorzystywane do tworzenia czujników i wyposażenia implantów medycznych.

Naukowcy z Uniwersytetu w Tokio i Uniwersytet Johannesa Keplera w Austrii wykonali prototypowy arkusz. Ma on jedną piątą grubości aluminiowej foli do żywności.

Arkusze mogą być również gięte, walcowane i przeciągane do podwojenia ich wielkości.

Prof Takao Someya z zespołu japońskiego mówi, że ta nowa technika będzie wykorzystana w produkcji czujników, które mogą mierzyć temperaturę ciała i rytm serca, bez powodowania dyskomfortu u użytkownika.
Brytyjski magazyn naukowy opublikuje odkrycie zespołu naukowców już dziś..

wtorek, 23 lipca 2013
Japońskie słowa klucze - słowo numer 2

Słowo na dziś to MOTTAINAI

Mottainai (勿体無い) to fraza często wypowiadana przez japońskie babcie.

Nie tylko po to by zachęcić do zjedzenia ryżu, który pozostał w twojej miseczce (pojedyncze ziarenka ryżu nazywane są łzami rolników), ale aby zachęcić do bycia bardziej otwartym i by chwytać dzień, ponieważ  tak wiele mamy do zaoferowania światu i tak wiele świat może również zaoferować nam.

Mottainai to wyrażenie, które przypomnina o tym, aby nie tracić rzeczy ani możliwości, aby wychodzić światu naprzeciw.

poniedziałek, 22 lipca 2013
Japońskie słowa klucze- słowo numer 1

Oto japońskie słowa klucze które mogą nas wiele nauczyć.

O ile mamy ochotę na naukę w czasie wakacji...

Słowo nr 1

SHIBUI (渋い)

Shibui opisuje pikantną gorycz.

W żywności, może to być niepożądane - surowa goryczka w wiosennych górskich warzywach, która musi być wygotowane, lub cierpki smak niedojrzyłych owoców kaki.

Kiedy ludzie są opisywani jako Shibui, w umysłach Japończyków pojawia się obraz  siwiejącego  mężczyzny w szytym na miarę garniturze, mającego w sobie coś ze "złego chłopca". Wypisz wymaluj Daniel Craing w roli James Bonda.

Jest to stonowany "edge", nabyty smak doceniany przez dorosłych.

cdn...

niedziela, 04 listopada 2012
Sushi w Leidzie.

We wrzesniu otwarty zostal maly sklepik w Leidzie, na rynku rybnym tak zwanym.

W sklepiku Tokyo Kitchen sprzedaje sie sushi, zupe miso, edamame, czekoladowe kulki mochi...same dobre rzeczy.

Ten nowy "establishment" kulinarny w leidzie, w Holandii, to moja nadzieja na jedzenie japonskich smakolykow w Holandii, gdzie tymczasoweo przebywam (znowu....).

Sklepik w Leidzie prowadza Japonczycy, swiezy import tak wiec jedzenie smakuje autentyczniej niz pseudo sushi jakie mozna kupic w holenderskim supermarketach.

Ceny w leidowym sklepiku sa umiarkowane, miejsce nader przyjemnie sie prezentuje.

I kto by pomysla ze tak sympatyczny sklepik moze stac sie ofiara napasci i to tak szybko?

W zeszlym tygodniu jacys wandale wybili szybe w szklanych drzwiach Tokyo Kitchen uzywajac do tego sporego...roweru!

Przykre to zdarzenie daje do myslenia.

czym biedni Japonczycy zasluzyli sobie na takie traktowanie?

Gdzie slynna holenderska tolerancja?

Coz, obawiam sie ze jak kraj maly tak i horyzonty ciasne.

A przykro...

ja juz jadlam sushi z Tokyo Kitchen i bylo smacznie.

Polecam.

niedziela, 27 maja 2012
Jedzenie po japonsku.

Wszyscy wiedza o sushi naturalnie...bo to i modne, i ladnie wyglada, i niskokaloryczne i pani Xenia z telewizji jada to i my chcemy tez...a co.

Ale japonskie jedzenie to nie tylko sushi. Jest tyle wspanialych potraw na ktore warto sie skusic jesli ma sie okazje. Japonskie restauracje w Europie nie serwuja az tylu rodzajow dan jak w Japonii, ale mysle ze wystarczajaco duzo aby sie rozsmakowac.

Aby przezyc niezapomniane chwile gastronomicznych uniesien, najlepiej znalesc japonska restauracje gdzie gotuja japonscy kucharze...to gwarantuje jakosc...generalnie ufam bardziej japonskim kucharzom niz jakimkolwiek innym.

Ale restauracje japonskie sa drogie a mamy kryzys ekonomiczny na globalna skale...no i co teraz? Pozostac przy kluskach slaskich?

Sa takie japonskie dania, ktore mozna sobie samemu przyrzadzic...na przyklad okonomiyaki- rodzaj placka smazonego na patelni a mozna go zrobic ze skladnikow jakie sie lubi. Podstawowe skladniki okonomiyaki to poszatkowana swieza kapusta, cebula dymka, woda, maka, warzywa jakies, mieso, owoce morza etc etc...miesza sie to i smazy na patelni na zlotobrazowy kolor...a potem sie je z majonezem i (w Japonii) ze specjalnym sosem do okonomiyaki. Jak go nie mozna zdobyc, moze byc i ketchup.

Gdzie mozna kupic bardzo duzo japonskich produktow spozywczych w Europie? Mozna jechac do Duseldorfu, gdzie mieszka duza japonska spolecznosc i sa japonskie sklepy (jak dobrze!!!). Jak ktos chce moze jechac do Paryza lub Londynu...tam tez sa sklepy z japonskim jedzeniem.

Dla mnie, zycie nie oparte na japonskiej diecie to meka. Ciezko mi utrzymac optymalna wage, czuje sie ciezko, jedzenie mi nie smakuje tu gdzie teraz jestem a nie jest to Japonia niestety ...chwilowo.

Wiec robie co moge, sama jezdze na zakupy do Duseldorfu i wracam z siatami wiktualow...i od razu mi lepiej. To nie snobizm- to dopasowanie diety do ciala, a japonskie jedzenie (nie sushi li tylko) pasuje mojemu cialu jak ulal.

Dzis na obiad bedzie zupa miso z warzywami, porcja ryzu i ryba pieczona (makrela) i pikle japonskie i salata z dressingiem yuzu...pycha!

Kto ma ochote poczytac o jedzeniu po japonsku moze tez zajrzec tutaj:

http://www.eatingoutintokyo.com/Lunch/

i tu:

http://japanesefood.best100japan.com/

A ja ide robic obiad :)

środa, 11 kwietnia 2012
Wiosna z dala od domu.

Jestem w Holandii. Czasowo...

Wrocilam z Japonii na poczatku stycznia. Bylam zajeta i nie mialam ochoty na pisanie. Bycie w DOMU, w Japonii bylo zbyt ekscytujace by spedzac czas nad koputerem.

Jesien w Tokyo, Boze Narodzenie, Nowy Rok...bardzo mi sie podoba japonski Sylwester...jest cicho, o polnocy bija dzwony w swiatyniach buddyjskich...glebokie, smutne tony...Tokyo jest takie spokojne w Nowy Rok.

A teraz jest wiosna i sakura kwitnie a ja nie moge tego zobaczyc...tesknota prawie boli

 

Tagi: Japonia Tokyo
15:35, kbutryn-net
Link Komentarze (1) »
piątek, 27 maja 2011
Asahikawa i Sapporo.

Asahikawa i Sapporo to dwa najwiekse miasta Hokkaido.

Asahikawa i Sapporo maja lotniska, krajowe i miedzynarodowe (to w Sapporo). Jest wiec latwo tam doleciec z Honshu. Oba miasta sa duze, ludne i w sumie przyjemne. Ale ja, nie wiedziec czemu, nie przepadam za sapporo. Wole Asahikawa, mniejsze i jakies...milsze. W ogole Hokkaido sparwia na mnie wrazenie raczej japonskiej kolonii niz samej Japonii. Juz pare razy o tym pisalam...

Jest tam duzo przestrzeni, lasow, gor, pol i lak...mleko z Hokkaido jest przepyszne, podobnie jak owoce i warzywa, swietne ryby i owoce morza. No i to czyste powietrze...ale...

...jest tam tez super zimno...za zimno jak dla mnie...

I atmosfera jest inna niz na pozistalych wyspach...czuje sie innego ducha...ducha ludu Ainu?

Asahikawa moze za jakis czas stac sie moim nowym domem...jak wszystko dobrze pojdzie. I oby poszlo!!!

Japonczycy mowia ze Sapporo jest jak male Tokyo. Nawet maja miniature tokijskiej wiezy telewizyjnej- tej starej nie wlasnie ukonczonej, super wysokiej. Zabawnie wyglada taka mini Sapporo Tower.

Sapporo jest ludne i ladnie polozone. Nie wiem wiec czemu go nie lubie. Asahikawa jest polozona na rownienie..plasko tam, ale z daleka widac panorame pieknych gor. Ludzie sa mili w Asahikawa i jest tam tez fajny dworzec kolejowy, lotnisko ma dobrze zorganizowany transport z miastem...regularnie jezdza autobusy, spod dworca kolejowego...latwo trafic i niedrogo...przjazd na lotnisko 570 jenow.

Asahikawa zrobila na mnie mile wrazenie chocby tym, ze nie ma tam wielu cudzoziemcow, a tubylcy nie patrza na czlowieka jak na dziwo natury. To milo.

I zjadlam w asahikawa pyszny obiad skaldajacy sie z kulek ryzowych onigiri...chyba najlepszych jakie zdarzylo mi sie jesc. Onigiri w umeboshi, marynowana sliwka duza jak nie wiem...pycha!

Japonska ume to w sumie nie jest sliwka...to raczej roczaj moerli? Mniejsza o biologie- dobre toto!

Asahikawa to moej okno na Tokyo...i sa tam sklepy firm ktore lubie...wiec jesli tam kiedyz zamieszkam to nie bede narzekac...no, moze na zimno.

Ja jestem wprawdzie z polnocy ale lubie slonce i cieple dni, nawet upalne...takie jak w Tokyo. Brakuje mi Tokyo...

tesknie, cholera..............................................

12:35, kbutryn-net , o Japonii
Link Komentarze (1) »
środa, 25 maja 2011
Powrot Japonofila marnotrawnego.

No i jestem tu...w tzw. kraju rodzinnym. Wcale mi sie nie chcialo ale musialam... Pobyt w Japonii, pelen burzliwych wydarzen, trzesien ziemi i promieniowania sie skonczyl...na czas jakis zostaje tu....o rany..............

Zderzenie czolowe z polska rzeczywistoscia jest przykre. Juz zapomnialam o paniach w biurach co to przy kawusi i z kwasnymi minami niechetnie obsluguja petentow, o cenach jak z kosmosu za towary takie sobie etc etc...

Ale musze zalatwiac wize i musze tu byc czas jakis.

Wiec pewnie trzeba mi bedzie memuary pisac o Japonii...zeby poprawic sobie humor a czytelnikom- o ile jacys zostali- przkazac jakies informacje o moim ukochanym kraju.

:) ja biedny Japonofil...znowu tesknie, jak w Londynie...ale tu nie mam juz japonskich sklepow jak w Londynie wiec trzeba mi teraz jesc galarete z nozek i takie tam...jaki szok dla zoladka.

Ale ja lubie galarete...a co...dobra na stawy podobno

No dobrze...to od nastepnego wpisu...tylko o Japonii.

21:49, kbutryn-net , o Japonii
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 18