Ktos mnie zapytal w komentarzach, czy ja mam cos przeciwko anime? Alez ja nie mam nic, a wrecz przeciwnie. Japonskie flmy animowane lubie i ogladam, choc moze wybiorczo. Jestem fanka tworczosci Hayao Miyazaki, to na pewno. I co ciekawe...mamy podobny gust co do miejsc. Nie wiem czy byl juz w Polsce pokazywany najnowszy fim Miyazakiego "Ponyo". Bo jesli byl, to mysle ze spodobalo sie ogladajacym nadmorskie miasteczko, w ktorym rozgrywa sie akcja filmu. Miyazaki wzial za wzor istniejaca osade rybacka Tomonoura kolo ...Fukuyama :). Bylam tam juz 3 lata temu i pokochalam to miejsce bardzo. Tomonoura jest ostatnim zachowanym w dawnym ksztalcie portem rybackim z okresu Edo. Jest tam pieknie i spokojnie i jest wiele zachowanych starych domow z okresu Edo. POkaze je w kolejnym wpisie.

Rybacy z Tomonoura wyplywaja o swicie na polow, a potem ich zony sprzedaja swieze ryby i owoce morza w malych sklepikach nad zatoka. Pyszne te ryby...jadlam to wiem.
Uwielbiam to miasteczko i zawsze kiedy jestem w Fukuyama jedziemy tam z japonskimi przyjaciolmi...Bez wizyty w Tomo jak je nazywam, nie moze sie obyc.

Ja tez wychowalam sie w podobnym miejscu, z malym portem rybackim i dluga historia...w Tolkmicku nad Zalewem Wislanym.