Wpisy z tagiem: papier toaletowy
wtorek, 11 maja 2010
Japonskie miejsce "gdzie krol chodzi piechota"...
Prawda jest taka, ze natury nie da sie oszukac i w koncu czlowiek, nawet najbardziej dostojny i szlachetny, musi udac sie za tzw. "potrzeba" w miejsce ustronne. Jest to moze malo ladne ale niestety konieczne zajecie fizjologiczne. Kwestia ktora chce dzis poruszyc nie bedzie dotyczyc samego aktu (prosze sie nie obawiac), ale raczej miejsca. Dzis bedzie o japonskich toaletach. Japonczycy bardzo dbaja o czystosc wygodek i nawet te najskromniejsze, tradycyjnie japonskie, ktore wygladaja jak dziura w podlodze, sa czyste i schludne, zawsze zaopatrzone w papier toaletowy.
Jak korzysta sie z takiej toalety? Bardzo prosto. Wchodzi sie i staje sie tylem do drzwi, ktore sie naturalnie za soba zamyka. Nastepnie kuca sie nad wbudowana w podloge muszla i......... sami panstwo wiecie co robicie. Potem sie calosc ladnie splukuje. Zabawa polega na tym, ze zawsze sa inne sposoby splukiwania i trzeba sie domyslac jaki w danej toalecie obowiazuje. Bardzo to rozwijajace intelektualnie cwiczenie.
Powszechna dostepnosc papieru toaletowego dotyczy nawet toalet publicznych. Papieru nie bylo tylko w toaletach parku Ueno i w toalecie publicznej w Asakusa...ale to pewnie dlatego ze papier "wyszedl"... W japonskich toaletach jest zawsze mydlo i rece mozna ladnie umyc.
Czesto wystepuje tez odswiezacz powietrza a nawet "zagluszacz odglosow", urzadzenie imitujace odglos wodospadu albo dzwiek spuszczania wody. A czemu tak? Bo zwlaszca Japonkom nie wypada oddawac sie czynnosciom fizjologocznym glosno i niedyskretnie. Wiec trzeba tak robic siusiu i co innego aby nie bylo nic slychac. W ekstremalnych przypadkach "dyskrecji", japonskie nastolatki zarzywaja specjalne pigulki dzieki ktorym stolec w ogole nie ma "zapachu"... Niesamowite? Ale prawdziwe. Co ciekawe, japonscy panowie jakos dyskretni byc nie musza i nie sa, czesto po pijanemu siusiajac bezceremonialnie...ale do pojemnikow na smieci. Sama widzialam, przypadkiem ma sie rozumiec. Taaaa...higienisci. Dla mnie tradycyjne toalety japonskie nie byly zbyt komfortowe, zwlaszcza w zwiazku z potrzeba zachowania dyskrecji. Wiec szukalam tych w typie zachodnim. W wiekszych toaletach publicznych prawie zawsze jest przynajmniej jedna w tym stylu.
I zawsze jest to bardzo wygodna i ladna muszla klozetowa. Japonskie maja super ergonomiczne ksztalty i wygodne sedesy. Brzmi to moze dziwnie, co pisze, ale ja uwazam ze to istotny szczegol. W koncu toaleta jest dla ludzi, czyz nie? Szczytem szczescia jest korzystanie z muszli klozetowych high tech. Sa one zaopatrzone w: podgrzewacz sedesu, wodotryski podmywajace (sic!), rozne melodyjki zagluszjace, czujnik uruchamiajacy automatycznie spuszczanie wody kiedy czlowiek wstanie z sedesu itp. Mnie najbadziej podobal sie podgrzewany sedes. Fantastyczna sprawa. Kazdy bowiem wie, jak niemilo jest siadac na zimnym jak lod sedesie... Japonczycy naprawde maja genialne pomysly. Toalety w domach prywatnych czy hotelach bywaja mega fantazyjnie urzadzone. A zabawne jest tez to, ze budynki toalet przy muzeach, zamkach czy nawet przy swiatyniach buddyjskich (tak tak...Japonczycy mysla i o duszach i o cialach) wygladaja jak miniaturki owych swiatyn lub sliczne male domeczki. Japonskie toalety sa rowniez bezplatne! I jest ich wiele w miastach wiec nie trzeba biegac z obledem w oku gdy czlowieka przyprze. Wszystko zrobione dla wygody ludzi. Badzo mi sie to podoba. Toaleta w domu samuraja winna byla byc miejscem najczystszym. Toalety swiadcza o ludziach. Japonczycy moga byc ze swoich dumni. |
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Tagi
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||