Japonskie pysznosci.
Dzis mialam ciezki dzien, duzo pracy, chociaz to weekend. I nie moglam zjesc niczego pysznego, tylko niedoby angielski obiad. To straszne jak ludnosc tutejsza nie zna sie na dobrej kuchni... A ja jestem niestety rozpieszczona przez japonskie doskonalej jakosci i pyszne jedzenie. Az lza sie w oku kreci jak sobie czlowiek przypomni...
ach...gdziez jest moja ulubiona tempura krewetkowa z Jimbocho (dzielnica Tokio)

albo sushi....takie z dobrze doprawionym ryzem i super swiezym miesem z ryb...

a na deser...niesamowite japonskie lody!:) jaki kraj takie jedzenie...
poezja...