Obrazy bardziej niz slowa.
Czasem slowa nie potrafia oddac uczuc. Dlaczego tesknimy za jakims miejscem, ludzmi, przedmiotami? Dlaczego patrzac na obrazy z ukochanego miejsca na swiecie, usmiechamy sie mimowolnie, szczesliwi is smutni jednoczesnie?
oto widoki dnia dzisejszego...

to umeshu...moj ulubiony japonski alkohol...ten w slojach musi miec co najmniej 4 lata, bo jest ciemny i musi byc aromatyczny i mocny, przepyszny

moja przyjaciolka z Tokio zwykla podawac mi obiad na podobnie jasnych i slicznych naczynkach

w taki sposon Japonczycy tradycyjnie pakowali przedmioty...to taka ich siatka na zakupy...tradycyjna...ladna...

uwielbiam japonskie skupienie i prostote, surowosc nawet...Japonczycy bardzo sobie cenia dobre rzemioslo, piekne przedmioty, proste ale wykonane perfekcyjnie ze szlachetnych materialow... moglabym patrzec jak one robi kapelusze godzinami...

podoba mi sie ze Japonczycy nie boja sie nosic odwaznych strojow, innych niz wszyscy...
lubie ich twarze...kobiece, meskie, dzieciece, stare, mlode...
sa jak moja rodzina, dzieci... ciesze sie ze sa na tym swiecie
smutno mi ze ja jestem daleko i zawsze bede obca
jestem gaijin...cudzoziemiec