Wpisy z tagiem: Japonczycy
poniedziałek, 05 lipca 2010
w pogoni za chata...ciag dalszy
taaaa.... i sie okazuje ze bycia gaijinem bardzo przeszkadza w znalezieniu mieszkania z Japonczykami. Oni wola swoje towarzystwo, jak przewidywalam zreszta. Na razie tylko dwa mieszkania mi odpadly z listy, ale juz mam dola... Nie mam sil na szukanie, a praca mnie wykancza,zwlaszcza w ten sakramencki upal! Jednakowoz mam 2 tygodnie i cos musze znalesc! Jutro ide szukac ogloszen w sklepach japonskich, a dzis pisze swoje ogloszenia gdzie sie da...na forum netowym ma sie rozumiec. Niby Londynek takie wielkie miasto a znalezienie chalupy jest takie trudne...no chyba ze ktos zasobny finansowo, to wtedy inna historia... Sek w tym ze ja niezasobna, biedny mis... Z Koreanczykami nie mam jak sie umwic. Umawianie sie przez posrednika trwa millenium, a ja nie mam czasu! Dodzwonic sie tez nie moglam...strajk koreanski? Co jest? Sami sie zglosili odpowiadajac na moje ogloszenie a teraz co? Ludzie......nie mozna na nich polegac... Jak nie przestanie byc tak goraco, to zejde ze smiertelnego zmeczenia.... Tesknie za Japonia. Potrzebuje mieszkania....potrzebuje wiecej cierpliwosci...nie wspominajac o nowym butach. Moje wygladaja jak te z wczesnego obrazu Van Gogha...zle! To ja juz pojde...spac..................... Dobranoc panstwu.
piątek, 02 lipca 2010
Pierwszy dom japonski obejrzany!
Dzis bylam na ogledzinach. Mieszkania. Mieszkanie z czterema Japonczykami plci obojga, artystami, w okolicach Hackney. Troche niedogodnie komunikacyjnie, dzielnica tez szemrana, ale podobno jest bezpiecznie. No troche mam watpliwosci. Mieszkanie wyglada jak krajobraz po bitwie...pod Grunwaldem. Wala sie tam kopa starych gratow, pewnie landlordowych i klamoty artystow, ktorzy zbiegli nie placac czynszu...jak mi powiedzial mieszkaniec domostwa. Hmmm...lazienka moze byc i czysta choc pamieta lata 70 te. W pokojach ktore widzialam zamieszkuja aktualnie japonscy mlodziency, co widac. Balagam straszny i pachnie nieswiezymi skarpetkami. To mnie nawet o dziwo wzruszylo, bo przypomnialo mi czasy akademika i aromaty z pokoi mlodych naukowcow, kiedy to otwierali drzwi na osciez aby...wietrzyc. O mamo.... Zanim sie do takiego pooju wprowadze, trzeba bedzie przeprowadzic deratyzacje, dezynfekcje i diabli wiedza jakie jeszcze inne zabiegi higieniczne. Ale...zaleta chaty jest brak landlorda i wyluzowana mlodz japonska, ktora moze mi pomagac w nauce jezyka japonskiego. Glowny lokator mieszkania, subtelny mlody czlowiek, niezwykle uprzejmy byl i pelen rezerwy. I dobrze. W koncu nie wie kogo wpuszcza do domu wiec nadmiar wylewnosci moglby go zgubic...gdybym na ten przyklad miala jakies niecne zamiary i chciala sie wprowadzic aby obrabowac wspolokatorow. Ostroznosci nigdy za wiele...w Londynie. Musze pomyslec czy warto sie w to pakowac. Mam kolejne spotkanie z landlordem plci zenskiej w niedziele. Pani jest Koreanka ale zna perfekcyjnie japonski i byla wykladowca na japonskich uczelnich 20 lat... Tak... obiad koreanski w niedziele u pani landlord. Koreanczycy sa bardzo pro familia a ja nie za bardzo, wiec sie troche martwie....nie chce codziennie kimchi na obiad i przymusowych konwersacji o pogodzie. No tak, jestem strasznie marudna, wiem. Powinnam wybrac chate jak najszybciej bo zostalo mi tylko 16 dni. Ale jak wybierac, to z glowa...
wtorek, 29 czerwca 2010
Mieszkac z Japonczykami!
Oficjanie rozpoczelam sezon polowan na nowe mieszkanie. Szukam pokoju w domu, mieszkaniu z Japonczykami. Jak mam "bulnac za chalupe", to niech przynajmniej bedzie mi dane "bulnac" za miejsce mile i w cywilizowanym towarzystwie. Nie mowie, ze na pewno takie mieszkanie znajde, ale poszukiwania trwaja, ogloszenia rozeslane i pierwsze opowiedzi, o szczescie moje, nadeszly. Wkrotce zaczne ogledziny mieszkan (doglebne) i mieszkancow (z koniecznosci pobiezne :) i podejme zyciowo wazna decyzje "gdzie i za ile"! Ja nie jestem niestety panna (stara) dobrze sytuowana. Jednakowoz, bede uparcie dazyc do trzymania klasy i mieszkania na jako takim poziomie. Moj mini komforcik "wlasnego" pokoju z dostepem do netu w cichym zakatku Londynka...oto raj. Ja jestem diabelnie niesmiala w kontaktach z Japonczykami ktorych nie znam, ale z drugirj strony Japonczycy maja na mnie bardzo dobry wplyw i w ich towarzystwie lagodnieje i jestem milsza niz normalnie, mniej ostra. Ja ich po prostu lubie, dlatego ze sa. Niektorzy nie sa ani mili ani dobrzy i na takich naturalnie nie chce trafic. Trzeba miec oczy szeroko otwarte ... W szukaniu pokoju pomaga mi moja japonska kolezanka z pracy, niesamowicie mila dziewczyna, ktora czyta dla mnie i tlumaczy japonskie ogloszenia o pokojach do wziecia.Bezinteresownie! Oto japonski charakter... Moze juz w tym tygodniu znajde ladny maly pokoik z duzym oknem i widokiem na ogrod? I z milymi japonskimi wspollokatorami? Trzymajcie kciuk! :) Z harcerskim pozdrowieniem... wasz J.
piątek, 18 czerwca 2010
Czy Japonczycy nas lubia?
Czy Japonczycy nas lubia? Nas, czyli cudzoziemcow... Sytuacja cudzoziemca w Japonii zalezy... od wielu czynnikow. Cudzoziemcy sa traktowani w rozny sposob, w zaleznosci od tego skad pochodza, jaki maja zawod, jaki maja kolor skory itp. Zachodni Europejczycy i Amerykanie sa uprzywilejowani, zwlaszcza specjalisci w dziedzinach takich jak business, bankowosc, sztuka. Majac pieniadze i dobra prace w Japonii, ma sie jako cudzoziemiec zapewnione zycie wygodne i bezpieczne. Wzglednie bezpiecznie, gdyz nalezy uwzglednic zagrozenia takie jak tajfuny (coroczne) i trzesienia ziemi (czeste, choc nie za czeste). W stosunku do przybyszow z Azji czy Bliskeigo Wschodu Japonczycy sa nieco mniej przyjazni, raczej obojetni a czesto niechetni. Kiedys bylo w Japonii bardzo niewielu cudzoziemcow. Ostatnio przybywa wielu przybyszow legalnych i nielegalnych, ktorzy pracuja w Japonii za stawki o wiele nizsze niz normalne. Mysle, ze Japonczycy tak naprawde nie przepadaja za cudzoziemcami, zwlaszcza tymi krzykliwymi i niezdyscyplinowanymi. Opinie o cudzoziemcach wyglaszane przez moich japonskich znajomych w chwilach wybitnej szczerosci moge okreslic jako ambiwalentne. Japonczykow pociaga europejska kultura, amerykanski luz, austalijki chill out, blekitne oczy, blond wlsoy i dlugie nogi bialych kobiet. Ale Japonczycy uwazaja, ze cudzoziemcy sa niezdyscyplinowani zarowno psychicznie jak i fizycznie. Jedzac bez umiaru- tyja, zle pachna a wlasciwie to smierdza. Japonczycy sa bardzo wyczuleni na zapachy i nie znosza "smrodu" obcokrajowcow. Cudzoziemcy jedza duzo miesa i ich ciala wytwarzaja toksyny wydalane przez skore wraz z potem. Nawet po prysznicu i oblaniu sie woda kolonska, twz. zapach osobniczy jest nadal wyczuwalny. Japonczykow taka won strasznie drazni... Oni sami pachna dobrze. Cudzoziemcy nie maja prawa wstepu do wielu klubow nocnych i restauracji w Japonii. Szczegolnie dotyczy to restauracji bardzo tradycyjnych. Nie maja tez cudzoziemcy wstepu do lazni publicznych a nawet japonskie prostytutki odmawiaja ich obslugi, w obawie przed HIV. Na to aby Japonczyk cudzoziemca naprawde polubil, a nie tylko tolerowal lub traktowal jako ciekawostke przyrodnicza, trzeba sobie zasluzyc. Moi japonscy znajomi mowili, ze na cudzoziemcach nie mozna polega, ze ich brak samodyscypliny bywa wrecz niebezpieczny a jest denerwujacy. Cudzoziemskie kobiety zas, mimo ze dla japonskich mezczyzn atrakcyjne, rzadko bywaja partnerkami "na stale". Latwo je uwiesc i latwo zostawic. M powiedzial, ze dobrze zarabiajacy biznesmeni z renomowanych firm preferuja jako swoje dziewczyny kobiety szczuple o prostych wlosach. Taki "look" jest elegancki i ulozony. Dobrze sie prezentuje. Wlosy krecone zle sie kojarza...jak powiedzial M i co potwierdzili jego wybitnie "dziani" koledzy, ktorych tez mialam "zaszczyt" spotkac. Bo jestem szczesliwie odpowiednio szczupla aby moc sie ze mna pokazac bez wstydu... (sic!)
sobota, 12 czerwca 2010
Japonska panna mloda Docomo.
To zdjecie reklamuje firme telekomnikacyjna Docomo. Bardzo mi sie ta reklama podoba i to z paru wzgledow. Po pierwsze, panna mloda jest bardzo podobna do mojej japonskiej przyjaciolki, ktora w tym roku wychodzi za maz. I tez bedzie miala podobnie piekne kimono slubne. Po drugie, podoba mi sie ze wszystki kobiety na zdjeciu tak promiennie sie usmiechaja. Matka panny mlodej przypomina troche japonska aktorke Pinko Izumi, popularna w latach 80 tych. Jako wielki fan japonskich kimon, lubie patrzec na zdjecia Japonek w kimonach i na Japonki w kimonach na zywo. Kimona slubne sa ciezkie i sztywne, ale bardzo piekne i bogate. No i te peruki... Kiedy teraz pojade do Tokyo, to kupie sobie yukata, taki rodzaj kimona, nieskomplikowany w noszeniu i niedrogi. Yukata sluzy Japonczykom czesto jako pizama, a moze raczej koszula nocna. Ja bym chciala yukate meska w kolorze indygo, najlepiej prawdziwe indygo. Wiem gdzie mozna ja kupic. Mam pas obi, podarowany mi przez matke mojego najlepszego przyjaciela, Yoshiego wiec bede mogla sie kiedys wystroic po japonsku na festiwal letni, ogladanie fajerwerkow zwnaych hana bi. Lato w Japonii jest gorace jak nie wiem co i parne, trudno je sie znosi ale...ja je lubie bardzo.
sobota, 05 czerwca 2010
Japonczycy za granicami Japonii.
Zabawne jest to, ze tylu Japonczykow wlasciwie ucieka z Japonii. Bo w Japonii niby latwo i przyjemnie sie zyje...nie tak jednak do konca. Presja jest wielka. Zeby dostac sie do dobrego przdszkola, szkoly, byc dobrym uczniem, nie wychylac sie, radzic sobie w grupie, byc pilnym, pracowitym, milym ,cichym, skupionym, uprzejmym, zdyscyplinowanym, opanowanym, niezby glosnym, szanujacym starszych, szanujacym wladze, autorytety, przelozonych, nie sprawiac klopotu, zdobyc dobra prace, dobrze wyjsc za maz, kupic dom, splacac dom, wychowywac dzieci, pracowac, pracowac, pracowac...byc wartosciowym czlonkiem spoleczenstwa. Wielu Japonczykow to wszystko przytlacza, dobija, unieszczesliwia, wiezi... Nie moga zlapac oddechu. I uciekaja... Wyjezdzaja tam gdzie wydaje im sie ze jest lepiej, lzej, liberalniej. Gdzie niedorzymanie slowa czy spoznienie nie oznacza utraty twarzy. Na Zachod... Mysle, ze Japonczycy sa ciekawi innego zycia i chca przygody. Moi japonscy przyjaciele, ktorzy od lat mieszkaja za granica z takich wlasnie powpdow wyjechali z Japonii. Bo nie mogli zniesc presji, bo chcieli zyc inaczej, czuc sie wolni. Ale...wielu wraca po latach do Japonii lub za nia teskni. Ja bym dala wszystko za to, by w Japonii moc mieszkac na zawsze... Japonczycy wracajacy z zagranicy sa czesto postrzegani juz jako swego rodzaju obcy, "skazeni" obcymi wplywami. Ale za granica mieszkajac, mowia po japonsku, czesto zyja w japonskich spolecznosciach, dzielnicach. Kupuja japonskie jedzenie, chodza na przedstawienia kabuki... Jak ta Japonka, ktorej zrobilam zdjecie w autobusie linii 38. Japonka jechala do Sadlers Wells Theatre... Za granica zaczynaja dostrzegac, ze to co japonskie jest modne, budzi podziw, zainteresowanie, jest obiektem snobizmow elit... Ludzie opuszczaja swoje ojczyzny z roznych powodow. Mysle, ze Japonczycy nosza Japonie w sobie. Zabieraja ja ze soba wszedzie :) Mnie sie to podoba. Choc wole ich w Japonii...rozumiem ich chec zmiany. I w sumie, ciesze sie ze przyjezdzaja do Londynu. Bo dzieki nim jest mi tu lepiej...
środa, 26 maja 2010
Yukio Mishima i ja.
Dzis mialam wolny dzien i caly ten dzien spedzilam czytajac powiesc Mishimy, ogladajac materialy archiwalne, programy i zdjecia o jego zyciu i smierci.
To co mowil o Japonczykach i ich mentalnosci zgadza sie calkowicie z tym, co ja o nich sadze, Japonczykiem czy moze raczej Japonka nie bedac. Moje sady o japonskim charakterze opieraja sie na tym, co widzialam, slyszalam, czytalam o Japonii i w Japonii. To ciekawy, niezwykly narod i nie bez powodu moj ukochany. Mishima powiedzial, ze Japonczycy potrafia byc tak bardzo owladnieci idea piekna i samym pieknem, ze nie sa wrecz w stanie zniesc ciezaru tego uczucia...i wtedy uciekaja w brutalnosc. Wejscie w swiat Mishimy to jak chodzenie po dziwnym, pieknym i troche strasznym ogrodzie, pelnym subtelnych kwiatow, dzikich stowrzen i trujacych roslin. Jest to swiat piekny ale takze przerazajacy, swiat pelen pasji i okrocienstawa, przestetyzowany. Mishima czesto wizualizowal swoje fantazje, fantazje laczace erotyzm i smierc.
Nie umiem tego nawet opisac, ale w Japonii to sie czuje. Czuje sie piekno i dzikosc, sensualizm pod zaslona pozornego chlodu, opanowania, sztywnosci form. Czulam to wiele razy bedac w Japonii. Piekno tak ogromne ze wlasciwie bolesne, wewnetrzny smutek i samotnosc Japonczyka...nawet szalenstwo. W "Imperium Slonca" Ballard napisal, ze Chinczycy zawsze sa w grupie, Japonczycy zas sa zawsze samotni... Mysle, ze MIshima byl samotny i niezrozumiany tak do konca. Kiedys uwazalam, ze jest smiertlenie powazny i skupiony, ale pozniej odkrylam, ze mial takie bardzo japonskie, specyficzne poczucie humoru i poniewaz duzo po japonsku rozumiem, bylam nawet w stanie smiac sie z niektorych jego zartow, ogladajac materialy archiwalne. Mysle, ze zaczynam go coraz lepiej rozumiec i czasem nawet... jestesmy do siebie podobni.Oboje potarfimy dac sie porwac pieknu, prawie do zatracenia... Mozna myslec roznie o smierci Mishimy, ale nalezy pamietac ze on, w przeciwienstwie do wielu, konsekwentnie dazyl do realizacji swojego idealu i umarl tak, jak chcial umrzec. Slowa przeszly w czyny. Idealizm go zabil ale i uniesmiertelnil...
poniedziałek, 17 maja 2010
Ja, Araki Nobuyoshi i sztuka kontrowersyjna.
Lubie prace Araki Nobuyoshi. Tym, ktorzy nigdy nie slyszeli tego nazwiaka, powiem ze to slynny japonski fotograf, autor mocno kontrowersyjnych zdjec, niejednokrotnie mocno erotycznych, dla niektorych pornograficznych. A wec jesli takie brudne i niecne to obrazy, czemu je lubie? Bo wiele z nich to prace piekne. Maja wspaniala kolorystyke, kompozycje, swiatlo i czesto modelki o niezwyklych twarzach. Araki ma w sobie cechy typowo japonskie. Jego fotografie bywaja ostre w wyrazie, erotyczne i jednoznaczne, nawet wstretne. Wtedy ukazuje sie typowe samcza natura mezczyzny japonskiego. Seks jest czyms normalnym, czyms co jest czescia zycia. Nic nowego w Japonii, bo od wiekow tak tam sadzono i nikt z tego tajemnicy nie robil, nawet jesli glosno tego nie mowil. W takich jednoznacznie ukazujacych seks konsumpcyjny zdjeciach nie ma uwodzenia, tajemnicy, erotyki. Jest tylko fizjologia.Takie fotografie mozna znalesc w albumie "Tokyo Hole", ktorego zreszta nie lubie... Ale sa zdjecia, na ktorych Araki pokazuje piekno i tajemnice kobiecosci. Nawet jesli obnazona czy zwiazana, kobieta jest nieprzenikniona zagadka, egzotycznym kwiatem, pieknem absolutnym, kwintesencja sensualnosci, erotyki wysublimowanej.
I sa takie zdjecia, na ktorych Araki uwiecznil swoja zone, ich wzajemne uczucie, glebokie i prawdziwe. Zona Arakiego nie byla pieknoscia, byla zwykla, mila, japonska kobieta. Jej zdjecia wygladaja jak fotografie prawie amatorskie, robione przez zakochanego meza. To piekne i przejmujace fotografie. Tym bardziej przejmujace gdy sie wie, ze zona Arakiego zmarla, bodajze na raka...nie jestem pewna, musze to sprawdzic. Japonski mezczyzna bawi sie seksem, kobietami i z kobietami. Ale kiedy kocha naprawde, to jest to uczucie glebokie. Bywa wieczne... Nie potepiajcie Arakiego. Moim zdaniem jego prace w wiekszosci gloryfikuja kobiecosc, choc moze w sposob dla zachodniego odbiorcy dziwny. Bywa dziwny i dla mnie. Ale przeciez dla jednego tylko zdjecia, kupilam kiedys caly wielki album Arakiego, drogi album... Zdjecie przedstawialo ciezarna kobiete o najpieknejszej twarzy jaka kiedykolwiek widzialam. Byla to twarz nieziemska.
niedziela, 09 maja 2010
Japonczycy w Londynie.
Dzis niedziela...prawie ze juz po niej ale co tam... Bylam na spacerze londonnym i udalo mi sie zrobic zdjecia paru Japonkom. I o Japonkach slow pare... Japonskie kobiety uwielbiaja spotykac swoje znajome Japonki i prowadzic dosc dlugie rozmowy w miejscach czesto dziwnych. Tu mamy trzy panie, ktore spotkaly sia na stacji metra Piccadilly Circus i rozpoczely dluga i wesola konwersacje, przeplatana wybuchami dyskretnego smiechu, kiwaniem glowami itp. Panie te to niewatpliwie malzonki japonskich businessmanow pracujacych w Londynie. Skad wiem? Bo panie ubrane elegancko i w stonowane kolory, uczesane ladnie ale niezbyt wymyslnie i dyskretnie umalowane. Poza tym niosly torby z zakupow w Mitsukoshi i Japan Centre oraz ze sklepow z elegancka odzieza. Powazna malzonka powaznego japonskiego businessmana ubiera sie spokojnie i godnie oraz ladnie. Pastele dominuja. Ubawil mnie plakat z Churchilem pokazujacym reka znak, ktory czesto robia japonskie dzieciaki na zdjeciach szkolnych. Dzieciaki i mlode Japonki. Mam wrazenie ze Japonczycy najbardziej jednak lubia swoje wlasne towarzystwo. Wcale mnie to nie dziwi bo ja tez najbardziej lubie tylko ich towarzystwo :). Ale ja, jak wiemy, niestety Japonka nie jestem... A oto Japonka nowoczesna, modna i awangardowa. Ubrana w modne ciuszki i uczesana ekstrawagancko. Widocznie na kogos czeka z ta waliza. Czyzby dopiero przyjechala do Londynu? W tym domu za nia, 33 Brook Street, znajduje sie na pietrze japonski salon fryzjerski wiec moze panna jest fryzjerka i przyjechala na staz? Japonczycy pozbawieni towarzystwa innych Japonczykow wygladaja na nieco zagubionych. Czyzby "lost in translation"?
niedziela, 02 maja 2010
Dlaczego ONI sa tacy jacy sa?
Japonczycy sa specyficzni. W sumie kazdy narod jest na swoj sposob specyficzny, ma swoj klimat, nastroj i charakter. Norma. Japonczycy sa specyficzni, bo udalo im sie osiagnac cos, co do dzis nie udaje sie wielu innym nacjom. Japonczycy jako spoleczenstwo maja swoje ciemne strony, problemy i dramaty...ale japonskie spoleczenstwo jest zdyscyplinowane. To strasznie charakterystyczna cecha i podoba mi sie bardzo. Nie dlatego, ze lubie pruski "Ordnung" ale dlatego ze to bardzo pomaga w zyciu. Japonia narazona jest na rozmaite niebezpieczenstwa: trzesienia ziemi, tajfuny, tsunami, osuniecia ziemi. Kleski zywiolowe nawiedzaja Japonie od wiekow i dlatego Japonczycy sa na takie rzeczy przygotowani psychicznie i materialnie. Psychicznie, bo zamiast narzekac i drzec szaty, zbieraja sie w sobie i odbudowuja to co zniszczone, cierpliwie, systematycznie i skutecznie. Sa w stanie zrozumiec ze jak sie jedzie zatloczonym pociagiem, to trzeba tak stawac by inni tez mogli wejsc i isc tak by nie wpadac na innych i zachowac plynnosc ruchu. Wiec jedni wchodza prawa, a drudzy wychodza lewa strone i nikt nie lamie zasad. A jak jest np. w Londynie?? Bez komentarza.....bo szlag mnie na miejscu trafi. Japonczycy nie sluchaja glosnej muzyki w srodku nocy, nie wyrzucaja wszystkiego jak popadnie a jak juz cos wyrzucaja to pakuja to ladnie i porzadnie. Sprzataja po sobie stolik w kantynie i kawiarni. Stoja w kolejkach bez wyklucania sie i bycia niesympatycznym. Wiedza, ze czasem trzeba sluchac polecen. Bo to moze uratowac im zycie, a normalnie, po prostu uczynic je latwiejszym. Mozna na nich polegac. Mam calkowite zaufanie do japonskiej zywnosci, kosmetykow, odziezy. Rzeczy "made in Japan", nawet proste i zwykle sa najczesciej dobrze zaprojektowane, ladne i funkcjonalne. Ci ludzie mysla, ci ludzie dbaja, ich obchodzi... Czasem trudno im byc super swietnymi. Czasem sa leniwi i maja wszystkiego dosc. Czasem chca uciec daleko od porzadku i dyscypliny. Wtedy sa w stanie zrobic rzeczy dziwne i czasem straszne... Podziwiam Japonczykow za bardzo wiele rzeczy, ale czasem nie moge sie pogodzic z tym co zrobili. Jak w Nankinie, w czasie wojny... Mysle, ze dziwne i ekscentryczne stroje, zachowania, upodobanie do gier komputerowych i anime, sexu, przemocy czy alkoholu to ich wentyl bezpieczenstawa. Wymaga sie od nich wiele, bardzo wiele. I to od przedszkola. Zdyscyplinowanie, ktorym sie tak zachwycam, ma takze swoja ciemna strone. Japonczyk inny niz wszyscy moze miec klopoty... Bo jak mowi japonskie przyslowie "trzeba wbic gwozdz, ktory wystaje". Buduja wewnetrzne swiaty. Czasem ich oczy sa takie smutne, nawet wtedy kiedy sie usmiechaja. Czasem sa szalone i buntownicze. Bo kiedy Japonczyk w koncu straci cierpliwosc, wszystko jest mozliwe. I wtedy nie jest sympatycznie. Samobojstwa dzieci, otaku niewychodzacy latami ze swoich pokoi, maniakalni zabojcy... to sie zdarza w Japonii. Japonczycy sa tacy jacy sa z wielu powodow. Bo byli izolowani od reszty swiata, bo musieli walczyc z zywiolami a czasem sie im poddawac, bo pokochali nature i potrafia na nia patrzec jak nikt, bo sa zdolni i wyrafinowani artystycznie, bo sa soba... |
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Tagi
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||