Wpisy z tagiem: kabuki
piątek, 04 czerwca 2010
Kabuki w Londynie i inne takie ...
Dzis premiera spektaklu kabuki w Sadlers Wells Theatre w Londynie. Goracy dzien jak na kabuki. Przed teatrem widzialam grupy Japonczykow, odswietnie odzianych i klaniajacych sie innym Japonczykom nisko, nizej lub wyzej, w zaleznosci od waznosci osoby, ktorej sie klaniaja. Juz sam ten widok jest niczym spektakl...kultury japonskiej stosowanej. Niesamowite... Ja ostatnio pracuje duzo, zarabiajac na przyszlojesienne wakacje w Japonii. Nie mialam wiec czasu zabukowac biletu, a przez internet mialam klopot, bo cos nie klikalo. No wiec jutro ide zabukowac bilet osobiscie. I oby byly jeszcze miejsca...nawet na jaskolce. I tak wezme ze soba lornetke i teleobiektyw :)... No, lornetke na pewno, co do teleobiektywu- to nie posiadam wiec byl to zart. Ostatnio dziwne zarty sie mnie trzymaja, bo jestem pod wplywem lekow przciwbulowych. Reka po wypadku, czy raczej upadku ze stopnia autobusu na bruk londynski, nadal boli jak diabli. Z tej tez przyczyny nie mialam ani sily ani natchnienia na pisanie. Nawet pukanie obolalymi paluszkami w klawiature laptopa boli, oj boli... ale musze pracowac to i pisac powinnam. No to pisze... Dzis bylam na zakupach w Muji na Oxford Street i ubawil mnie przednio tekst wyglaszany po japonsku przez mloda Japonke, ktora tez kupowala. Ostra byla dziewczyna i ostro wkurzona. Panna rozmawiala z kims przez telefon i wyglaszala niepochlebne opinie o bandzie glupich obcokrajowcow czyli gaijinow, ktorzy nie wiedza jak sie zachowac i sa bardzo nieuprzejmi i ....dalej nie sluchalam bo Japonka zdenerwoana wyszla ze sklepu, a ja musialam placic za zakupy(zel do mycia twarzy, lotion nawilzajacy i dwa biale reczniki) Rozumiem po japonsku coraz wiecej ... Wiec jednak uczenie sie jezyka po nocach daje rezultaty. Biedni sa Japonczycy, ktorzy musze zderzyc sie czolowo wrecz z niemilym obejsciem jakie gotuje to miasto nowo przybylym...a nawet dawniej przybylym. W koncu mnie wypchnieto z autobusu... Ja sie juz nie moge doczekac powrotu do Tokyo...tam i kabuki pod reka i jak juz, to wpychaja czlowieka do pociagow w godzinach szczytu, a nie wypychaja na trotuar...taaaaa... PS. I znowu nie poszlam na lunch do Tenshi, bo musialam isc do pracy jako zastepstwo...........
sobota, 15 maja 2010
Japonofilskie ogloszenia drobne.
Dzis bedzie pare uwag o tym i owym, dotyczacym spraw japonskich w Londynie a nawet poza. Najpierw info spoza Londynu. Dzis kolaga moj Japonczyk napisal w mailu, ze od paru dni na targu rybnym Tsukiji w Tokio obowiazuje nowe rozporzadzenie. Zezwala ono na zwidzanie targu tylko 140 turystom zagranicznym dziennie! Tak wiec kto pierwszy ten wejdzie, nawet ten ktory 140 wejdzie, ale juz 141 nie... I takie oto sa skutki niesluchania polecen i lekcewarzenia prosb. Strasznie mi glupio i wstyd za tych kolegow obcokrajowcow (i kolazanki tez!), ktorzy tak skutecznie doprowadzili Japonczykow do ostatecznosci... no ale co robic... Wiadomosc druga, tym razem londynska to taka, ze otwarty zostal w Angel nowy maly i mily sklepik ze slodyczami. Nie ruszylo by mie to za bardzo gdyby nie fakt, ze w sklepiku owym mozna zakupic takze slodycze i napoje japonskie! O, jakze milo... Kolorowa wystawa i atrakcyjnie prezentujace sie polki sklepowe przyciagaja wielu kupujacych i ogladajach...glownie nieletnich obywateli Albionu. No ale i ja przeciez dalam sie skusic...tylko dlatego, ze zobaczylam japonskie smakolyki. I tak nie moge jesc slodyczy bo musze dbac o twz. linie, ale popatrzec zawsze mozna, no bo co w koncu... Wiadomosc numer 3. Bedzie przedstawienie kabuki w Londynie. Chihiro wspominala i kiedy zobaczylam plakat zdecydowalam ze ide! Teraz tylko kwestia czy dostane jeszcze bilety on line... Tyle sie dzieje. jak ja zniose tyle naglego szczescia w Londynie? :) A tak w zwiazku z kabuki... Potuptalam dzis do British Museum i w dziale sztuki japonskiej znalazlam portet najslynniejszego chyba onnagata w najnowszej historii- Bando Tamasaburo V. Rany, niezla z niego dziewoja...
wtorek, 20 kwietnia 2010
Kabukiza czyli tokijski teatr kabuki.
Lubie kabuki. Bylam na paru przedstawieniach w Tokio i bawilam sie swietnie nawet jesli moja znajomosc jezyka japonskiego jest niewystarczajaca aby pojac glebie tresci wyrazonych po japonsku. Ale kabuki to gesty, taniec, emocje i piekno wizualne ktore prxemawiaja same w sobie bardzo silnie. I jest to w sumie sztuka ludyczna wiec dla zabawy ludu. Jako lud, bawilam sie przednio, podziwiajac stroje, taniec a zwlaszcza cudownie kobieca gre onna gata...aktorow grajacych role kobiet.
Czasem trudno uwierzyc ze to mezczyzni a nie prawdziwe kobiety.
Najmlodszy aktor ma 3 lata i jest synem i wnukiem znanych aktorow kabuki. Wszyscy trzej panowie na zdjeciu powyzej.
Oto Kabukiza. I Japonczycy...
W kabuki wszystko jest wyraziste- makijaze i kolory. |
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Tagi
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||