Pyszne jedzenie japonskie.
W Londynie mozna zjesc po japonsku bez problemu.
Teoretycznie rzecz biorac. Bo praktycznie londynskie japonskie jedzenie nie smakuje tak jak tokijskie japonskie jedzenie. Wcale a wcale! To straszne... Jako dziki fan japonskich potraw i ich namietny pozeracz, cierpie katusze kulinarne z dala od ukochanych danek.
No , moze troche przesadzam z tymi katuszami...jednakowoz brakuje mi pysznych potraw jakie jadalam w Japonii. Lista jest bardzo, bardzo dluga...ale poniewaz mam zdjecia paru ulubionych dan, wiec pozwole sobie je zaprezentowac.

Oto cud gastronimiczny i kwintesencja swiezowsci rybnej- chirashi zushi. Prosze zapamietac raz na zawsze. Swieza ryba nie pachnie ryba! Pachnie pysznie...

To okonomiyaki, japonska wersja naszych plackow ziemniaczanych i racuchow ale nie na slodko ma sie rozumiec. Tu baza placka jest poszatkowana kapusta, cebula, ciasto gestsze niz nalesnikowe i owoce morza...i to jest smazone na specjalnej goracej plycie i polane sosem do okonomiyaki i czasem japonskim mojonezem...

Shabushabu- danie jednogarkowe, gotowane przez konsumujacych. Zabawa i przyjemnosc jedzenia. Te grzyby sa bardzo smaczne. Ja szczegolnie lubie te cienkie, biale...to enoki. Sa przepyszne i delikatne w smaku.

A oto ramen w wersji z chinskiej restauracji kolo stacji Azabu Juban. Dziwnie wyglada ale smakuje swietnie.