Wpisy z tagiem: japonskie slodycze

czwartek, 06 maja 2010
Japonofila wywody pod wplywem umeshu i dobrego humoru.

Zaczne od narzekan. Ach, jakzez tak mozna. Serwer wczoraj nie dzialal byl i nie moglam opublikowac swych przemyslen glebokich niczym Row Marianski,a dotyczacych tematu rzeka... czyli Japonii.

Czytajac bowiem przemyslenia innych piszacych o Japonii, np. Chihiro, doszlam do wniosku strasznego, a mianowicie takiego, iz moja pisanina plytka jest i intelektualnie mierna. Trzeba sie bedzie poprawic, wykazac wiedza i elokwencja, glebia duchowa oraz zdolnosciami artystycznymi, ktore o dziwo podobno posiadam.

Ale, zanim nastapi ten intelektualny przelom (a nastapi?), dzis bedzie z lekka dekadencko i tak na zasadzie potoku mysli na tematy japonskie.

Czasem czlowiek (doprowadzony do ostatecznosci tesknota za ukochanym miejscem i ludzmi, tak tak, ludzmi tez) musi sie zrelaksowac i oddac malemu szalenstwu jedzenia, picia i ogladania japonskich filmow i czasopism. Za nim owo szalenstwo nastapi, Japonofil idzie to japonskiego sklepu na Brewer Street i kupuje tam, primo- puszke umeshu z woda sodowa firmy Kirin...

japonski napoj alkoholowy firmy Kirin o smaku umeshu

secundo- torebke japonskich slodyczy/ ciastek o roznych smakach i ksztaltach, ale generalnie sa to tradycyjne slodycze na bazie anko, slodkiej pasty z czerwonej fasolki azuki.

torebka japonskich ciastek

Przedstawione na zdjeciu ciastaka polecam serdecznie, bo sa naprawde dobre i niespecjalnie tuczace. To info dla wszystkich, ktorzy dziela japonska manie na punkcie liczenia kalorii i dbania o to by pozostac na wieki mega szczuplym. Mania ta objawia sie w Japonii tym, iz informacja o ilosci kaloriii znajduje sie nawet na butelkach zwyklej wody mineralnej, choc woda normalnie ma w sumie zero kalorii...^.^

Po dokonaniu niezbednych zakupow, Japonofil udaje sie do domu i tam spozywa uprzednio zakupione smakolyki, siedzac wygodnie i komentujac fotografie w japonskich czasopismach o modzie, sztuce, gotowaniu, filmach etc.

Ciekawe, ze zachodnie modelki w japonskich czasopismach o modzie nie przypominaja tych z czasopism europejskich czy amerykanskich. Sa inne w typie. Nie ma tu biusciastych sex bomb o uwodzicielskich spojrzeniach, a sa za to dziewczatka blade i eteryczne, o twarzach dziwnych, przebrane i wystylizowane mocno ekscentrycznie. Oto przyklady...

zachodnia modelka w jednym z japonskich magazynow mody

blade to one i sa...bo Japonczycy cenia jasne karnacje? Lub tez podoba im sie to co jest totalnie odmienne od ich wlasnego wygladu?

Kazdy kto obserwuje uwaznie wie, ze Japonczycy lubia takie delikatne, jasnoskore i jasnookie, najlepiej jeszcze jasnowlose dziewoje europejskie lub amerykanskie. Japonskie panny o wygladzie delikanym i uroczym tazke sa idealem. Niech sie schowaja Monika Belucci i Pamela Anderson. Moj kolega Japonczyk powiedzial mi kiedys, ze on sie takiej kobiety jak Belucci boi...(sic!)

Ja podzielam japonskie gusta w wielu kwestiach, ale czasem strasznie mnie one bawia badz rozczulaja. Na lopatki rozklada mnie niesamowite japonskie wyrafinowanie estetyczne. Sesje zdjeciowe w takim czasopismie jak So-En (z ktorego wyzej zaprezentowane obrazki) sa po prostu przepiekne plastycznie i sfotografowane po mistrzowsku.

zdjecie japonskiej modelki w czasopismie So En

Dziewcze ma abazur na glowie a mnie miekna kolana...bo tez te kolory! W oryginale o niebo lepsze...pastelowa sonata...

I jak ich nie uwielbiac bedac przeestetyzowanym historykiem sztuki i maniakiem japonskim 2 in 1? I od razu chce zaznaczyc ze moje zachwyty nie sa skutkiem konsumpcji napoju wyskokowego w puszce...ma raptem 5% alkoholu... Upojona jestem pieknem i w takich chwilach znowu toche mi smutno. Wtedy siegam po japonskie komedie...i od razu nastroj sie zmienia. Pekam ze smiechu ogladajac "Kamikaze Girls" (japonski tytul to "Shimotsuma Monogatari") czy "Turtles are surprisingly fast swimmers"...

Chihiro zapytala mnie, czy mam ulubione japonskie miejsca w Londynie. To moze dziwne, ale moje ulubone miejsce w Londynie, ktore zawsze mi sie kojarzy z Japonia to...lotnisko Heathrow. A to dlatego, ze z niego wlasnie wylatuja samoloty do Tokio, Osaki, Nagoya...do Japonii. I dlatego ze na tym lotnisku zegnalam pewnego Japonczyka, ktory jest mi bardzo drogi... Bo podobnie jak Chihiro i ja uwazam japonskich mezczyzn za moj typ idealny.

O tak...

 

 

| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
Blogi o Japonii
Serwis Doradczy
Studiowac, uczyc sie
Tagi
Best 100 Japan