Wpisy z tagiem: tunczyk
wtorek, 27 kwietnia 2010
Aukcja tunczykow na targu rybnym w Tokio.
Bylo juz o rybach, bylo o jedzeniu ryb a teraz bedzie o sprzedarzy ryb. Duzych ryb. I drogich ryb. Wspanialych wielkich tunczykow. Ja uwielbiam ich mieso i jak tylko moglam to je jadlam. Rozne czesci tunczykowego ciala maja rozne mieso, jedne partie sa chudsze, inne tlustsze. Te tlustsze sa o wiele drozsze niz te chudsze. Ja wole chudsze wiec jadalam taniej. Tunczyki po polowie sa patroszone, czyszczone a nastepnie natychmiast zamrazane i to na kamien. W tej postaci dostarczane sa na rynki rybne w Japonii, zwlaszcza na Tsukiji. Na aukcje tunczykow trzeba przyjsc rano, tak okolo 6 rano, choc targ jest otwarty duzo wczesniej... bo przyjmowany jest towar. Na aucje nie mozna tak sobie wejsc jak sie nie kupuje. Trzeba czekac a nastepnie wchodzi sie i staje za sznurem odgradzajacym zwiedzajacych od kupujacych i tunczykow ma sie rozumiec.Widac to na tym zdjeciu. Ten milczacy tlum w glebi to zwiedzajacy.
Nie polecam lamania zasad i lazenia samopas po hali aukcyjnej. Jest tam sluzba porzadkowa co sie nie patyczkuje i wyprasza niezdyscyplinowanych. I dobrze...trzeba sluchac jak mowia grzecznie, po japonsku.
Na tym zdjeciu widac tunczyki, kupujacych i pana oficera porzadkowego w uniformie. Wyglada ja policjant.
Zanim sie tunczyka kupi, a kosztuje BARDZO DROGO!, trzeba sprawdzic jakosc jego miesa. Kupujacy to starzy fachowcy co znaja sie na rzeczy i dokladnie wiedza jak powiniem wygladac tunczyk idealny, ktory bedzie pyszny i wart swej wysokiej ceny. Cena zalezy od jakosci miesa, nie wielkosci tunczyka, chosc wielkosc tez ma znaczenie.
Japonczycy odcinaja fragment miesa z ogona i na tej podstawie sa w stanie okreslic ile wart jest poszczegolny tunczyk. Bardzo bym chciala wiedziec jak to sprawdzaja...
Kupujacy chodza i ogladaja, prowadzacy aukcje zapisuje ceny wyjsciowe, numery tunczykow. Ryby leza bezposrednio na ziemi lub na drewnianych podkladkach. Nie wiem dokladnie jak to nazwac... W kazdym razie po fazie przygotowawczej nastepuje aukcja wlasciwa i zaczyna sie jazda...
Prowadzacy wykrzykuja numery tunczykow i zaczyna od ceny wywolawczej a potem to juz tylko najszybszy japonski jaki w zyciu slyszlalm, slowa wypowiadane w tempie karabinu maszynowego... Aukcje prowadzi paru ludzi, w poszczegolnych sekcjach. Organizacja jest bardzo dobra i wszystko idzie bardzo sprawnie. Tak to przynajmniej wyglada. A potem sie wychodzi, bedac ogluszonym krzykiem i porazonym widokiem setek martwych tunczykow, poleglych na chwale japonskiej kuchni. Kiedy sie potem idzie na super ekskluzywne sushi z najsmaczniejszych i najdrozszych tunczykow...placi sie krocie!
|
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Tagi
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||