Nalepkomania.
Nie jestem juz mala dziewczynka, oj nie. Ale bedac w Japonii nie moglam sie powstrzymac przed kupowaniem malych, slicznych lub smiesznych przedmiotow, takich jak swietne pod wzgledem graficznym nalepki z rewelacyjnymi rysuneczkami czy miniaturowe reczniki do rak albo torby na zakupy, nie mowiac o kolekcji paleczek do jedzenia czyli hashi. Mam ich sporo.
Sklepy japonskie kusza straszliwie. Nie mozna oprzec sie tym malym i wiekszym cudenkom.

Pod wzgledem designu...majstersztyk!

Mam ta torbe z malym krolikiem...