Wpisy z tagiem: upal
piątek, 25 czerwca 2010
Upal, upal............................aaaaaaaaaaaaaaaa...
Upal, strasznie goraco, skwar, spiekota itp...pogoda w Londynku. Nagle sie zrobilo jak w Miami pod wzgledem temperaturowym. Osobiscie nie znosze upalu, chyba ze japonski, choc i ten znosze srednio...a wlasciwie zle. Twarz mam cala rozowa i opuchnieta, male oczka jak prosiaczek, nie mam czym oddychac i poce sie niemilosiernie. Malo to seksowny "look" kobiety zagranicznej w Japonii, oj malo seksowny. Ale co mnie moj look obchodzi, kiedym w Japonii... Otwiera czlowiek drzwi klimatyzowanego domu i zderza sie momentalnie ze sciana goraca i wilgoci, strasznego goraca, ktore zapiera dech. Poznym latem do goraca dochodzi halas, dziki koncert tysiecy cykad, ktore jako imago wylaza z ziemi i zaczynaja swoje krotkie dorosle zycie. Cykady japonskie zwane semi wygladaja jak istoty z innej planety. Najpierw pojawiaja sie mniejsze rodzaje, w okolicach Sierpnia...wielkie jak bombowce. Te robia najwiecej halasu, a zlapane do reki wydaja z siebie koszmarny wrzask, podobny to glosu mordowanego czlowieka...cos okropnego! Japonskie lato kojarzy mi sie z upalem, yukatami, festivalami, swietem zmarlych O-bon, ogniami sztucznymi i piciem umeshu oraz mugi-cha, herbatki zbozowej, ktora smakuje jak polska kawa Inka lub Anatol na wodzie, rozcienczona i bez mleka ma sie rozumiec. Ja bardzo lubie mugi-cha...i Inke tez. Kiedy bylam latem w Japonii, w Nagoya...bylo tak niesamowicie goraco i sensualnie. Bralam prysznic tak czesto jak tylko moglam ale i tak musialam sie przebierac trzy razy dziennie, bo po kazdym wyjsciu w "teren" bylam spocona jak myszka... Trzeba bylo czesto prac ,ale ja akurat pranie lubie. Zwlaszcza przy uzyciu japonskich plynow do prania i plukania tkanin, ktore tak ladnie pachna i sa bardzo delikatne. Upal w Londynie jest inny. Powietrze jest takie suche i ostre i wcale nie jest sensualnie, ale spiaco ... No chyba ze przyjdzie landlord , jak teraz, i wlaczy na cala pare jakies koszmarne "przeboje" jamajskie.....nici ze spania...a ja pracuje od switu caly weekend...
|
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Tagi
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||